Start Publicystyka
Publicystyka
Słowo refleksji z pogrzebu Pary Prezydenckiej w Krakowie
W dniu 18 kwietnia 2010 roku wraz z grupą przyjaciół uczestniczyłem w odbywających się w Krakowie uroczystościach pogrzebowych Świętej Pamięci Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej profesora Lecha Kaczyńskiego i Jego małżonki Marii. Z Ostrowca wyjechaliśmy ok. godziny szóstej rano. Do Krakowa dotarliśmy na godzinę 930. Skierowaliśmy się na Krakowski Rynek licząc, że uda nam się wejść na plac wokół Sukiennic. I rzeczywiście, na ponad cztery godziny przed początkiem planowanej na godzinę 1400 Mszy Świętej w intencji Pary Prezydenckiej oraz pozostałych ofiar wypadku pod Smoleńskiem, znaleźliśmy się wśród ogromnej rzeszy ludzi zgromadzonych na płycie Rynku. Wokół powiewały biało- czerwone flagi. Transparenty informowały o tym, skąd przybyli ludzie, których zgromadziła wewnętrzna potrzeba wzięcia bezpośredniego udziału w uroczystościach pogrzebowych. Obok nas - małej grupki osób z Ostrowca Świętokrzyskiego- miejsce zajmowali ludzie ze Szczecina, Bydgoszczy, Lublina i Ryk. Z minuty na minutę ludzi przybywało. Wolnego miejsca stawało się coraz mniej. Wszyscy wytrwałe oczekiwali na rozpoczęcie Mszy Świętej. Nikt nie okazywał żadnych oznak zniecierpliwienia. Nawet dzieci zachowywały niezwykłą powagę. W trakcie oczekiwania odśpiewany został i to kilkakrotnie w całości nasz hymn narodowy. Śpiewano pieśni religijne :"Boże coś Polskę", „Barkę"- ulubioną pieśń naszego ukochanego Ojca Świętego Jana Pawła II. Obserwując zachowanie ogromnej rzeszy zgromadzonych ludzi miałem poczucie wielkiej dumy z tego, że jestem Polakiem. Gdy wróciłem do domu przypomniałem sobie, że jeszcze wczoraj miałem wątpliwości, czy warto jechać do Krakowa. Przecież więcej zobaczę w telewizji. Jednak w przekazie telewizyjnym nie zobaczyłbym nigdy tego, co widziałem na miejscu - tam na Rynku w Krakowie. Myślę tu przede wszystkim o tym jak reagowali ludzie, co czuli. Bardzo znamienne było zachowanie tysięcy osób w momencie, gdy już na zakończenie Mszy Świętej głos zabrali najpierw marszałek Komorowski a później przewodniczący „Solidarności" Janusz Śniadek.
Jednak moje największe zdziwienie nastąpiło w poniedziałek - 19 kwietnia 2010 roku, gdy sięgnąłem po najnowszy numer naszego regionalnego dziennika. Okazało się bowiem, że w dniu wczorajszym uczestniczyłem nie w pogrzebie lecz w pikniku. W artykule „Pogrzeb jak narodowy piknik" autorzy napisali: „Atmosfera bardziej przypominała piknik niż pogrzeb. Niektórzy leżeli na kocach, jedli, pili, palili papierosy i dobrze się bawili." Jeszcze raz okazało się, że na różne sposoby można przedstawiać otaczającą nas rzeczywistość.
Robert Filipczak - członek Komitetu Prawa i Sprawiedliwości w Ostrowcu Świętokrzyskim

 
Kilka refleksji polityczno-ustrojowych o samorządzie terytorialnym
20 lat funkcjonowania odrodzonego samorządu gminnego i ponad 10 lat samorządu powiatowego i wojewódzkiego jest znaczącym sukcesem. Trzeba podziękować samorządom wszystkich kadencji, ale funkcjonowanie samorządu wymaga poprawy, zwłaszcza w zakresie finansowania zadań publicznych. Chcemy umocnienia samorządów i zwiększenia środków finansowych na realizację zadań publicznych na coraz wyższym poziomie. Niezbędna jest też standaryzacja usług, bo gminy muszą ciągle dopłacać np. w oświacie. Samorządy powinny otrzymywać zwrot podatku VAT od inwestycji przez nie realizowanych.

 

Należy wzmocnić powiaty, które dziś są najsłabszym ogniwem samorządów w zakresie finansów i kompetencji. Silne są samorządy wojewódzkie, bo mają środki unijne do podziału i klientów. Niektórzy samorządowcy nawołują do przywrócenia równowagi pomiędzy organami samorządowej władzy uchwałodawczej i wykonawczej, ze zwiększeniem kompetencji kontrolnych rady i komisji rewizyjnej.

 

Inni zaś mówią o pozbawieniu rady prawa udzielania absolutorium dla władzy wykonawczej. Należy zauważyć, że rada bez absolutorium to brak demokracji, a więc istoty samorządu terytorialnego. To byłoby prowadzeniem samorządu na „krótkim sznurku".

 

Samorządy powinny zatem otrzymać wszystko to, co nie jest związane z realizacją polityki państwa, bo one zrobią wszystko efektywniej i szybciej.

 

Mirosław Zgadzajski
Przewodniczący Rady Miasta Ostrowca Św.
członek Rady Politycznej Prawa i Sprawiedliwości

 
Wychowanie patriotyczne i obywatelskie
W dobie szybkich zmian cywilizacyjnych, społecznych i kulturowych kształtowanie właściwych postaw młodzieży posiada nieocenioną wartość. Jeśli polskie szkoły będą opuszczać ludzie pozbawieni poczucia więzi z narodową historią i kulturą, ukształtowani w duchu obojętności wobec państwa, widzący się w roli homo economicus lecz już nie obywatela, to konsekwencje takiego stanu rzeczy już wkrótce zaważą na przyszłości Polski. Nie jest to proces nieuchronny; takim może go jednak uczynić bierność ze strony tych, którzy mogliby podjąć stosowne działanie lecz popełnią błąd zaniechania.
Poniższe propozycje zmierzają do przywrócenia szkole jej roli wychowawczej, przynajmniej w takim zakresie, jakiego wymaga interes państwa i narodu. Trudno nam sobie wyobrazić porządne wychowanie bez świadomego budzenia przez szkołę szacunku dla narodowej tradycji, dumy z osiągnięć narodowej kultury oraz poczucia identyfikacji z narodową historią. Nie wychowamy dobrych obywateli bez wyrabiania od początku w młodych ludziach takich cech, jak: poczucie odpowiedzialności za siebie i innych, aktywność, umiejętność pracy indywidualnej i zespołowej, wewnętrzna dyscyplina, szacunek dla prawa stanowionego oraz naturalnego.
Właściwe połączenie tego, co pozytywne we współczesnej rzeczywistości z dobrymi metodami wychowawczymi oraz odpowiednimi wartościami może stanowić o sukcesie w staraniach o pozyskanie młodego pokolenia. Zwracamy szczególną uwagą na wspomniany element, zdając sobie sprawę, że wiele szkół i wielu nauczycieli docenia rolę tego typu wychowania, realizując go w praktyce. Wyzwanie stanowi natomiast skuteczność stosowanych metod, ponieważ to czsto przesądzają o atrakcyjności promowanych treści.
Prawo i Sprawiedliwość stoi na stanowisku, że patriotyczne i obywatelskie wychowanie młodzieży powinno stanowić istotny element edukacji młodego Polaka, tworząc fundament działań wychowawczych, realizowanych w polskich szkołach. Jest to szczególnie ważne po wstąpieniu Polski do struktur Unii Europejskiej, kiedy wielu rodaków wyraża pogląd, iż nasza tożsamość i kultura narodowa rozmyją się w UE.
Doceniając korzyści wynikające z procesu integracji, sądzimy zarazem, iż naszym dobrem nadrzędnym musi być polski interes narodowy czy - mówiąc inaczej - "Silna Polska w Europie". Naszym zdaniem, szkoły powinny realizować takie programy wychowawcze, których cele będą nas zbliżały do urzeczywistnienia koncepcji wychowywania ludzi należycie wykształconych, otwartych na świat, dobrze czujących się w zjednoczonej Europie a zarazem polskich patriotów i odpowiedzialnych obywateli swojego kraju.
Komitet Miejski „Prawo i Sprawiedliwość” w Ostrowcu Świętokrzyskim
 


Designed by vonfio.de